Twórcza jedność przeciwieństw

„Świat utkany jest z przeciwieństw”                                                                                          

(Hegel)     

W rzeczywistości niewielu z nas zastanawia się nad tym, jak sprzecznym jest fakt występowania życia na Ziemi. Istnieje bowiem ono na cienkiej, zimnej skorupie, pod którą wrze gorąca magma. Jeśli któryś z tych czynników przeważyłby, wówczas życie zostałoby unicestwione przez mróz lub wysoką temperaturę. Tylko subtelna równowaga między nimi pozwala nam istnieć.      

Podobny przykład kombinacji sprzecznych procesów obserwujemy w funkcjonowaniu żywego organizmu: przyswajanie-wydalanie, wzrost ciśnienia-spadek ciśnienia, zanieczyszczenie-oczyszczenie, itd. Nie jest w tej kwestii wyjątkiem również sfera relacji międzyludzkich: sympatia-antypatia, współpraca-konkurencja, prawda-kłamstwo, miłość-nienawiść…      

Co sprawia, że przeciwieństwa dążą do jedności, jak mogą one współistnieć w jednym obiekcie? Logika podpowiada, że jest to możliwe tylko pod warunkiem obecności pewnych czynników, które dążą do czegoś średniego, czegoś wspólnego dla obu stanów.      

W przykładzie z magmą i skorupą to magma daje niezbędne do życia ciepło, skorupa – zimno. Współdziałając razem, każda z nich ogranicza swoje właściwości w imię wspólnego interesu – stworzenia życia.      

A oto inny przykład z relacji międzyludzkich: jeśli rodzice będą się odnosić do dziecka tylko z miłością lub tylko z surowością, to dziecko nie będzie rozwijało się harmonijnie. Nieprzypadkowo używamy takich zwrotów, jak „ślepa miłość” i „ślepa nienawiść”. Aby wychować zrównoważonego człowieka, ciepła, troskliwa miłość musi być połączona z wysokimi wymaganiami względem dziecka.      

Oznacza to, że nie walka, lecz współpraca, jedność przeciwieństw pozwala realizować wspólne dzieło. Pragnienie tworzenia wspólnego dobra pokonuje naturalne dążenie każdego z przeciwieństw do absolutnej dominacji i zmusza do budowy „ograniczającego ekranu” na tą część ich właściwości, która przeszkadza w stworzeniu „idealnie zrównoważonego obiektu”.      

Ekran ten jest dynamiczny, ponieważ różne etapy rozwoju „zrównoważonego obiektu” wymagają wielu kombinacji właściwości każdego z przeciwieństw. Oznacza to, że wszystkie właściwości każdego z przeciwieństw muszą być zachowane, wykorzystywane jedynie w miarę potrzeb do rozwoju „zrównoważonego obiektu”.      

Te same zasady można zastosować w środowisku społecznym. Rozważmy proces zmiany sił „ograniczającego ekranu” na przykładzie relacji pomiędzy partnerami biznesowymi.      

W miarę udanej współpracy każdy z nich odkrywa w swoim partnerze pewne nieprzyjemne dla siebie cechy: wygląd, zachowanie, poziom kultury… Jednak każda nowa warstwa negatywnych odczuć za każdym razem pokrywa się ważnością celu, mianowicie dalszego rozwoju wspólnego „zrównoważonego obiektu” (czyli udanej współpracy). I wtedy każdy z partnerów ponad rosnącą antypatią buduje coraz większe uczucie sympatii. Oznacza to, że wzajemnie doceniają w partnerze wyłącznie dążenie do współpracy – ten jedyny punkt. Wszystko inne jest drugorzędne.      

Twórcza jedność przeciwieństw discount brand viagra by pfizer

W końcu przychodzi świadomość, że negatywne odczucia nie są spowodowane przez wygląd i cechy charakteru partnera. Źródłem antypatii jest fakt, że on – to nie jestem ja. Oni obaj pretendują do posiadania wszelkich dóbr tego świata i dlatego są konkurentami.      

Jednak świeci przed nimi korzystna transakcja, wymagająca pełnego połączenia ich kapitałów. A poza tym jeśli poprzednia współpraca zakończyła się sukcesem, wtedy dwa oddzielne „Ja”, mimo niechęci między nimi, stają się jednym „My”. Jednak w tej jedności żaden z nich nie traci swojej indywidualności. Przeciwnie, wprowadzenie unikalnych właściwości każdego z nich we wspólne „My” tworzy „zrównoważony obiekt” z możliwościami, których brakuje w każdym z „Ja”.      

Jeśli obie strony doprowadziłyby do sytuacji, że w ich stosunkach przeważyłoby poczucie niechęci do siebie, to tylko straciłyby. Dlatego też nowe poczucie „My” jest bardziej wartościowe dla każdego z nich, niż poczucie własnego „Ja”. Teraz każdy na równi ze swoim otoczeniem odczuwa również wspólny, zjednoczony świat. Odczucie to w miarę dalszej współpracy wzmacnia się i staje się stopniowo dominujące.      

Każde „Ja” odczuwa „My” na swój sposób ze względu na swoją unikalność i ma w nim tylko swoje własne miejsce. Jest to gwarancją braku wrogiej konkurencji w ich wspólnym świecie. Przecież, na przykład, w organizmie człowieka, składającego się z połączenia i współpracy różnych narządów, nigdy nerki nie mogą pretendować do roli serca i na odwrót. Wręcz przeciwnie, wspólny interes wszystkich „Ja” w rozwoju świata „My” prowadzi do stosunków wzajemnej pomocy. Dlatego też każda nowo otwierająca się warstwa antypatii kompensuje się przez coraz mocniejszą warstwę sympatii.      

A teraz podsumujmy nasze rozważania.      

Kontakt przeciwieństw jest możliwy w dwóch formach:  

– konflikt i walka  

– wzajemna relacja i współpraca    

W pierwszym przypadku w wyniku walki pozostanie tylko jeden zwycięzca. Ponieważ rozwój przewiduje przejście z jednego stanu do drugiego, to w tym przypadku jest to niemożliwe, gdyż drugi stan nie istnieje czyli ta opcja jest bezowocna.      

W drugim przypadku każde z przeciwieństw ogranicza swoje właściwości w celu stworzenia wspólnego „zrównoważonego obiektu”. Okazuje się, że interakcja przeciwieństw jest koniecznym i niezbędnym warunkiem rozwoju, ponieważ tylko w niej zawarta jest siła twórcza.      

Z jedności przeciwieństw utkany jest nasz świat.      

Daniel Popel  

Odwiedź nas na Facebooku

Copyright